ranking
RANKING: 10 najlepszych punchlinerów w historii polskiego freestyle’u
Punchline – to znane każdemu, kto choć trochę interesuje się rapem, słowo przewija się już na bardzo wiekowych bitwach freestyle’owych. Sam Te-tris ponad dekadę temu wielokrotnie o nim napominał , powtarzając w swoich wejściach: „Te-tris aka punchline”, jednak tak naprawdę, z całym uznaniem, był on niemal kompletnym nowicjuszem w tej dziedzinie. Dopiero parę lat później obelgi, linijki obrażające rywala wyewoluowały i zyskały na znaczeniu w wolnym stylu. Stało się to rzecz jasna za sprawą Muflona, jednak dopiero po jego erze, punchline stał się prawdziwą istotą freestyle'u, czymś po stokroć ważniejszym od flow i techniki. Często pozostaje on wręcz jedynym atrybutem wielu dzisiejszych wolnostylowców.
Rzecz jasna za czasów Muflona, Ensona czy Trzy-Sześcia punchline’y tworzyło się zupełnie inaczej niż dzisiaj – były znacznie mniej schematyczne i dużo rzadziej nawiązywały do miłosnych ekscesów w roli głównej z partnerką rywala. Nie znaczy to jednak, że i wśród freestyle’owców młodego pokolenia nie znajdziemy paru, których należy uznać za wybitnych” punchlinerów” i śmiało można ich porównywać z najbardziej agresywnymi przedstawicielami starej gwardii. Te porównania i utworzone dzięki nim zestawienie, trzeba rzecz jasna traktować przede wszystkim jako formę zabawy, lecz nie widzę przeszkód, by się za nie zabierać. A więc spróbujemy to zrobić i odnaleźć w historii polskiego free dziesięciu najlepszych „punchlinerów”.
10. Duże Pe – Zestawienie otwiera się pewnie zaskakująco, a także i trochę symbolicznie. Z pewnością Pe pod względem punchline'ów nie może się równać nawet i z wieloma młodymi, dużo mniej znanymi freestyle’owcami, lecz faktem pozostaje, iż na początku zmagań freestyle’owych to właśnie on błyszczał najbardziej agresywnymi linijkami. Tylko dzięki lepszym punchline’om zwyciężył z Te-trisem w pamiętnym finale WBW 2004 i wydaje mi się, że to wystarczająco, by chociaż symbolicznie otworzył on owo zestawienie.
najlepsze/najbardziej znane wersy: „Położę kres tu rajdom tej bandy, chcą być Al-kaidą, są jak Al Bandy" (finał WBW 2004, finał z Te-trisem)
9. Mentor – Człowiek z potencjałem na dorównanie w dziedzinie punchline’ów nawet Trzy-sześciowi i Muflonowi. Serio, ten gość ma olbrzymie możliwości, tyle, że dotychczas bardzo rzadko pojawiał się na największych bitwach w kraju. W swoim jednym występie na WBW wywalczył tytuł wicemistrza – dzięki kapitalnym linijkom nikt prócz Szydercy nie miał szans się mu postawić. Ostatnio o Mentorze co raz ciszej, lecz miejmy nadzieję, że jeszcze pary razy ruszy się z domu, by udowodnić nam jak świetnym jest „punchlinerem”.
najlepsze/najbardziej znane wersy: „On nie chodzi do spowiedzi, sprawdzaj pewnie, nie chodzi do spowiedzi, bo nie grzeszy intelektem” (eliminacje WBW 2013, walka z Edziem)
8. Pejter – „punchliner” młodego pokolenia, człowiek, który zasłynął przede wszystkim z ciągłego obrażania na bitwach panien rywali. Jednak, gdyby jego możliwości punchline’owe na tym się kończyły, z pewnością nie znalazłby się on w tym zestawieniu. Pejter potrafi też składać świetne, agresywne linijki na praktycznie każdy temat i choć rzeczywiście mógłby zredukować ilość odniesień do kobiet, to jednak w mojej ocenie w tworzeniu innych punchline’ów jest jednym z najbardziej błyskotliwych a za razem najmniej schematycznych przedstawicieli młodego pokolenia.
najlepsze/najbardziej znane wersy: "Będę prezesem banku spermy i zatrudnię Edzia jako pojemnik” (finał WBW 2014, walka grupowa z Edziem)
7. Eskobar – dumny przedstawiciel starej gwardii, który swoje sukcesy zawdzięcza nie tylko niebanalnemu stylowi i ogromnej charyzmie, ale i przekozackim linijkom. Ostatnio na Bitwie o Pitos udowodnił młodszym kolegom, jak ważna jest spontaniczność i kontakt z publicznością, pokonując odpowiednio Pejtera, Filipka i Szydercę. Fakt, że umieściłem go w tym zestawieniu przynajmniej za częścią z nich jest spowodowany właśnie tym, że siłę swoich wersów zawdzięcza on w dużej mierze charyzmie i stylowi, a nie tylko samej ich punchline’owej treści.
najlepsze/najbardziej znane wersy: „Mówisz, że zrobisz mi z dupy TVN Turbo? Pierdolony zboczeniec, hasztag Kamil Durczok” (Bitwa o Pitos, półfinał z Filipkiem)
6. Filipek – najjaskrawsza postać ostatnich lat w zdominowanym przez punchline’y polskim freestyle’u. Z pewnością jest to „punchliner” wybitny i jego stosunkowo niska pozycja w tym zestawieniu może dziwić, lecz wynika ona z tego, że jest to zawodnik po prostu dość schematyczny, a dodatkowo jego linijki często wydają się niezbyt spontaniczne. Nie zamierzam umniejszać osiągnięć Filipka, ale zwyczajnie patenty, na których opiera on sporą część swoich linijek wydają mi się bardzo proste, a po pewnym czasie stają się i nużące.
najlepsze/najbardziej znane wersy: „Jestem jak Bonus RPK gram na pętlach, bo ściągam rozporek i witam konsumenta” ( finał WBW 2014, półfinał z Edziem)
5. Edzio – podobnie jak Filipek w porównaniu z innymi tuzami punchline’u jest to zawodnik dość schematyczny, choć trzeba przyznać, że przy tym niezwykle błyskotliwy. Edzio to przede wszystkim mistrz rozkminiania tematów i tworzenia nawiązujących do nich punchline’ów. Umieściłem go w tym zestawieniu nad Filipkiem nie ze względu na zdobyte przez niego pasy WBW, a na fakt, że choć może nie jest aż tak charyzmatyczny jak jego kolega, to jego linijki zazwyczaj cechuje większa spontaniczność i błyskotliwość.
najlepsze/najbardziej znane wersy:„To jest Filip, na maturze z fizyki obliczał masę skilli” (finał WBW 2014, półfinał z Filipkiem)
4. Enson – freestyle’oweic, którego kojarzymy przede wszystkim ze świetnego występu na WBW 2009 i legendarnych bitew z Trzy-sześciem. Raper z Gorzowa jednak i przy wielu innych okazjach pokazywał, że jest jednym z najbardziej błyskotliwych freestyle’owców w historii. Słaba dykcja i seplenienie nigdy nie przeszkadzały mu w niszczeniu rywali nawet pojedynczymi wersami, po których hałas publiki nieraz zmuszał go, by robić przerwy przed kolejną linijką. Na uwagę zasługuje też spektakularny sposób w jaki Eno rozprawił się w beefie z Tombem – jeszcze długo przed klęską tego drugiego z Filipkiem.
najlepsze/najbardziej znane wersy: „Masz 20 lat, wyglądasz jak mała dziewczynka – u ciebie masturbacja to pedofilia” (finał WBW 2009, walka grupowa z Trzy-sześciem)
3. Szyderca – najlepszy z „punchlinerów” młodego pokolenia, w którego wersach co prawda roi się od znienawidzonych przez wielu dwuznaczności, jednak zbytniej schematyczności czy opierania się na prostych patentach nikt nie może mu zarzucić. Popularny Szydi to po prostu mistrz tak zwanych „przekminianych” punchline’ów, gość, który potrafi wymyślać je w mgnieniu oka i zadziwiać wszystkich dookoła. Jasne, nie ma pewności, że piszę on przed walkami mniej panczy niż przykładowy Filipek, lecz to, co zrobił chociażby na WBW 2013 czy też Bitwie o Pitos, każe nam go wywyższać nie tylko nad wszystkimi innymi freestyle’owcami młodego pokolenia, ale i nad wieloma przedstawicielami starej gwardii.
najlepsze/najbardziej znane wersy: „Co do ćpania jadę dalej, on jak Zygmunt Chajzer wpierdala się z proszkami na mieszkanie" (Bitwa o Pitos, pierwsza runda z Przemkiem)
2. Trzy-Sześć – człowiek, który miał być następcą Muflona i choć z różnych przyczyn nie dostąpił tego zaszczytu, to w dziedzinie punchline’u nikt prócz freestyle’owca z Warszawy nie może mu się równać. „Wkurwiony Trzy-sześć” to gość, który potrafi w ciągu jednego wejścia rzucić 5-10 panczy, których wielu raperów nie wymyśliłoby, siedząc godzinami nad kartką. Agresja jego linijek była zniewalająca, a to co pokazywał już po skończeniu wolno-stylowej kariery na imprezach grindtime’owych, pozwala nam sądzić, że i w takiej formule nie miałby sobie równych.
najlepsze/najbardziej znane wersy: „Dobra, nie masz szans tu na to, follow up’ujesz samego siebie- kto tu jest, kurwa, masturbator?” (finał WBW 2009, walka grupowa z Ensonem)
1. Muflon – bez dwóch zdań najlepszy „punchliner” w historii polskiego wolnego stylu. Nie dość, że prekursor agresywnych linijek, to i człowiek, który potrafił składać je najlepiej i najszybciej. Jego pancze były niemal zawsze w pełni spontaniczne, opierały się na szybkich skojarzeniach i roznosiły w pył absolutnie każdego stylowego rapera. Muflon nie potrzebował za wiele nawiązywać do panien, używać schematów- wystarczała jego bystrość i poczucie humoru. Łatwość z jaką ten gość w mgnieniu oka poniżał każdego, kogo przed nim stawiano, nawet dziś, w czasach, gdy punchline’y stały się domeną niemal każdego freestyle’owca, wciąż pozostaje wyjątkowa.
najlepsze/najbardziej znane wersy: „Powiem ci coś, co podpowiada mi instynkt: jesteś bardzo niemiły i bardzo niski, generalnie obrażasz się i nie lubisz wszystkich- no panie i panowie wykapany Jarek Kaczyński" (Bitwa o Mokotów 2011, ćwierćfinał z Solarem)
W najnowszym notowaniu listy OLiS znalazło się kilka rapowych nowości. Doszło też do sytuacji, której się nie spodziewaliśmy – Donguralesko wyprzedził Matę.
Nowy krążek Maty „#MATA2040” zadebiutował na liście dopiero na 6. pozycji. Kilka oczek wyżej, na pierwszym miejscu znalazł się album Gurala „Stromo”, który podobne miejsce zajął w przypadku sprzedaży samych wydań fizycznych. Natomiast na liście albumów w streamingu najwyżej uplasował się krążek Majki, Major SPZ „Nie dla wszystkich”.
Dziesiątkę najlepiej sprzedających się płyt (streaming+fizycznie) zamknął „Iceman” Drake’a, który bije rekordy popularności w Stanach.
TOP 10 OLiS (15-21.05.2026)
- Donguralesko – STROMO – nowość!
- Taco Hemingway – LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY
- Bardal, rów babicze – HARD COCK
- Majki, Major SPZ – Nie dla wszystkich
- Michael Jackson – Thriller
- Mata – #MATA2040 – nowość!
- Daria ze Śląska – Halo. Co jest grane? – nowość!
- White 2115, VVSimon, Palar – CALIFORNIA LOVE EP
- Kaśka Sochacka – Ta druga na Bis
- Drake – ICEMAN – nowość!
ranking
Mata wyprzedził Quebonafide i Taco Hemingwaya. Ranking stadionowego rapu w sieci
Kto robi największy ruch w sieci przy koncertach na PGE Narodowym?
Mata okazał się liderem zestawienia IMM dotyczącego internetowego zaangażowania wokół stadionowych koncertów polskich raperów. Jego materiały wygenerowały ok. 2,45 mln interakcji, zostawiając za sobą Quebonafide i Taco Hemingwaya.
Mata na pierwszym miejscu
Rap stadionowy to już nie tylko sprzedane bilety, pełne trybuny i wielkie sceny. Dzisiaj równie ważne jest to, co dzieje się po koncercie w sieci, bo TikTok, Instagram i relacje fanów potrafią nieść wydarzenie dalej niż standardowa promocja.
Z danych zebranych przez IMM wynika, że największy internetowy ruch wygenerował Mata. Materiały dotyczące jego koncertów zebrały ok. 2,45 mln interakcji, czyli komentarzy, reakcji i udostępnień w social mediach.
Drugie miejsce zajął Quebonafide z wynikiem 1,94 mln interakcji przy okazji zeszłorocznych koncertów. Podium zamknął Taco Hemingway, który osiągnął 1,53 mln interakcji.
Fani przejęli promocję
Stadionowy koncert w 2026 roku żyje w dwóch światach. Pierwszy to ten pod sceną, drugi to feedy, stories i krótkie filmiki, które następnego dnia zalewają social media. IMM zwraca uwagę, że właśnie TikTok i Instagram mają tutaj gigantyczne znaczenie.
– Wysoki udział TikToka i Instagrama w strukturze zaangażowania wynika bezpośrednio z profilu demograficznego odbiorców współczesnego rapu. Koncerty na stadionie to wydarzenia o dużym potencjale wizualnym, co sprzyja tworzeniu krótkich form wideo i relacji na żywo. Użytkownicy tych platform nie tylko informowali o swojej obecności na koncertach, ale przede wszystkim masowo dzielili się fragmentami występów nagrywanymi bezpośrednio pod sceną. W ten sposób fani sami przejęli rolę głównych promotorów wydarzenia w sieci – wskazuje Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM.

Social media Maty były dodatkowym boostem
Różnice między wynikami można tłumaczyć nie tylko popularnością samych raperów, ale też tym, jak funkcjonują ich kanały. Quebonafide i Taco Hemingway nie prowadzą ich regularnie, nie karmią fanów codziennymi update’ami, a nowe wpisy pojawiają się raczej okazjonalnie.
Mata jest w tym dużo bardziej obecny. Według IMM same jego wpisy na Instagramie w analizowanym okresie zebrały ok. 346 tys. interakcji. To spory pakiet dodatkowego ruchu, który mógł przełożyć się na finalny wynik całej akcji wokół koncertu.
Duże znaczenie miała też obsada koncertu. Goście specjalni, którzy pojawili się z Matą na scenie podczas majowego występu, chętniej niż w przypadku konkurencji wrzucali materiały ze swoich wejść na własne profile.
Taco niżej, ale z historycznym statusem
Trzecie miejsce Taco Hemingwaya nie oznacza słabego wyniku. Wręcz przeciwnie, 1,53 mln interakcji to nadal ogromna liczba, ale przy jego pozycji trzeba patrzeć szerzej niż tylko na świeże statystyki z jednego okresu.
Taco ma już za sobą mocną stadionową historię. Wcześniej wystąpił na warszawskim stadionie razem z Dawidem Podsiadło, a w 2024 roku zagrał swój pierwszy w pełni solowy koncert na PGE Narodowym. Wyprzedał obiekt, zgromadził ponad 60 tys. fanów i zapisał się jako pierwszy polski raper, który zrobił to samodzielnie.
Przez to jego dwudniowy koncert w maju 2026 roku nie miał już dla internautów takiego efektu świeżości. To mogło sprawić, że dyskusja w sieci była mniej dynamiczna.
*Analiza IMM objęła polskojęzyczne social media i skupiła się na zaangażowaniu odbiorców, czyli reakcjach, komentarzach oraz udostępnieniach. Badany był okres dwudniowych występów, dzień przed nimi oraz dzień po nich. Stan interakcji podano na godz. 9:00, 26 maja 2026 roku.
ranking
Eminem chętniej grany w polskim radiu od Pezeta, a Kuban od Sobla
Podsumowanie 2025 w polskich radiostacjach.
Rok 2025 w polskim radiu należał do Dawida Podsiadły, ale w rapowej stawce najwięcej szumu zrobił Kuban. Ranking ZPAV pokazuje też zaskakujący obraz sceny – Eminem był puszczany częściej niż Pezet.
Związek Producentów Audio Video opublikował coroczne podsumowanie OLiA Artyści, czyli zestawienie wykonawców najczęściej obecnych w radiowym eterze. Liderem rankingu został Dawid Podsiadło z wynikiem ponad 44 tysięcy emisji. Za nim znaleźli się Damiano David i Oskar Cyms, a wysoko zameldowali się też Lady Gaga oraz Daria Zawiałow.
W TOP 5 polskich artystów radiowych w 2025 roku znaleźli się
- Dawid Podsiadło (1. miejsce w zestawieniu ogólnym)
- Oskar Cyms (3. miejsce)
- Daria Zawiałow (5. miejsce)
- Sylwia Grzeszczak (8. miejsce)
- sanah (10. miejsce)
Najwyżej spośród raperów uplasował się Kuban, który zakończył rok na 13. miejscu całego zestawienia. To pokazuje, że jego numery regularnie krążyły po mainstreamowych stacjach i nie były jedynie chwilowym przebłyskiem.
Za Kubanem znalazł się Sobel na 25. miejscu, który od dawna balansuje między radiowym popem a rapowym klimatem. Niżej wylądował Pitbull, a dopiero za nim pojawili się Eminem i Pezet. Szczególnie ten fragment rankingu może wywołać dyskusje wśród fanów, bo legenda z Detroit wykręciła lepszy wynik w polskich rozgłośniach niż jeden z największych graczy rodzimego rapu.
Raperzy w polskim radiu w 2025 roku
- 13. Kuban
- 25. Sobel
- 29. Pitbull
- 46. Eminem
- 49. Pezet
ZPAV zwraca uwagę, że polscy artyści coraz mocniej trzymają pozycję w radiu. W Top 10 całego zestawienia znalazło się aż pięciu rodzimych wykonawców, co ma pokazywać, że słuchacze częściej wracają do lokalnych nazwisk, a nie tylko pojedynczych viralowych numerów.
OLIA – Najczęściej odtwarzani artyści w radiu w 2025 – TOP 50
- Dawid Podsiadło
- Damiano David
- Oskar Cyms
- Lady Gaga
- Daria Zawiałow
- Ed Sheeran
- David Guetta
- Sylwia Grzeszczak
- Shouse
- sanah
- Calvin Harris
- Dua Lipa
- Kuban
- Dawid Kwiatkowski
- Alex Warren
- Igo
- Michael Jackson
- Benson Boone
- Rihanna
- Roxette
- Wiktor Dyduła
- Katy Perry
- Wiktoria Kida, Księga Żywiołów
- Queen
- Sobel
- Ava Max
- sombr
- Taylor Swift
- Pitbull
- Margaret
- P!nk
- Enrique Iglesias
- Coldplay
- Mosimann
- Roxie
- Lola Young
- Alan Walker, MEEK
- Kygo
- Carla Fernandes
- Bon Jovi
- Bruno Mars
- Britney Spears
- Swedish House Mafia
- Imagine Dragons
- Lady Pank
- Eminem
- Teddy Swims
- Felix Jaehn
- Pezet
- Tina Turner
ranking
Najlepsi tekściarze w rapie. Opublikowano listę, która podzieliła fanów
Brak Drake’a i Eminema, a są Babyface i Bad Bunny.
„The New York Times” opublikował zestawienie 30 najlepszych żyjących amerykańskich songwriterów, oparte na głosach ponad 250 insiderów i sześciu krytyków. Na liście pojawili się Jay-Z, Kendrick Lamar czy Young Thug, ale brakuje kilku głośnych ksywek.
„The New York Times” wrzucił do sieci ranking 30 najlepszych żyjących autorów piosenek w USA. Lista powstała na bazie głosów ponad 250 osób z branży oraz sześciu krytyków.
W przypadku Jay-Z redakcja cofnęła się do „Reasonable Doubt”, nazywając ten album „jednym z najlepszych debiutów w historii, niezależnie od gatunku” i podkreślając, że to „dowód jego błyskotliwych umiejętności jako stylisty i narratora”. Doceniono też konstrukcję jego wersów – „złożone układy rymów”, które są „gęste, pełne gier słownych oraz podwójnych i potrójnych znaczeń”.
Autorzy rankingu zwrócili uwagę, że styl Jay-Z z czasem przeszedł wyraźną ewolucję. Przy „4:44” raper pokazał bardziej osobistą stronę – projekt został opisany jako „znacznie bardziej bezpośredni niż wszystko, co nagrał wcześniej”. Płyta dotykała m.in. kryzysów w relacji z Beyoncé oraz jego własnych problemów.
Young Thug został przedstawiony jako ktoś, kto wyłamuje się ze schematów. Według NYT to „poststrukturalny dysydent”, który „rozbija normy gatunku” dzięki „w pełni improwizowanemu podejściu do budowy utworów”. Z kolei Kendrick Lamar zgarnął propsy za łączenie różnych stylistyk – w singlu „i” według redakcji słychać „pop, rock, soul, funk, crunk, kościelny klimat z ulicznych zgromadzeń, bounce oraz quiet storm”.
Na liście pojawili się też m.in. OutKast, Missy Elliott, Babyface, Bad Bunny czy The-Dream. Problem w tym, że nie wszystkich to przekonało.
Gdy zestawienie zaczęło krążyć po X, wielu fanów zaczęło wytykać brak konkretnych nazwisk. Najczęściej przewijał się Drake, mimo że jako Kanadyjczyk formalnie nie łapie się do kategorii. W komentarzach pojawiły się też inne ksywki. – Brak Drake’a, brak PND, brak Brysona Tillera, brak Swae Lee, brak Future’a, brak J. Cole’a. Żyjemy w erze mediów, gdzie jeśli nie odróżniasz opłaconej propagandy od prawdziwego dziennikarstwa, to jesteś skończony – napisał jeden z użytkowników.
Inny dorzucił: – Brak Eminema i Drake’a? Dwóch z pięciu najlepszych raperów w historii nie ma na liście, a jest Babyface i Missy Elliott.
Dyskusja trwa i raczej szybko nie ucichnie, bo każdy ma swoją własną listę i swoje własne kryteria.
30 najlepszych żyjących amerykańskich tekściarzy
- Jay-Z
- Young Thug
- Kendrick Lamar
- OutKast
- Missy Elliott
- Mariah Carey
- The-Dream
- Bad Bunny
- Babyface
- Stevie Wonder
- Nile Rodgers
- Jimmy Jam & Terry Lewis
- Smokey Robinson
- Lionel Richie
- Taylor Swift
- Lana Del Rey
- Dolly Parton
- Bob Dylan
- Bruce Springsteen
- Paul Simon
- Carole King
- Willie Nelson
- Diane Warren
- Fiona Apple
- Lucinda Williams
- Romeo Santos
- Valerie Simpson
- Brian & Eddie Holland
- Stephin Merritt
- Josh Osborne, Brandy Clark & Shane McAnally
ranking
Drake, Eminem, Kanye. Ranking największych raperów Spotify ostatnich 20 lat
Kto naprawdę robi liczby?
Spotify świętuje 20-lecie i odsłania konkretny raport: lista najczęściej streamowanych artystów w historii platformy. W rapie nie ma zaskoczeń na szczycie – rządzi Drake, a za nim ustawiają się Eminem, Kanye West i reszta.
Drake na tronie streamingu
Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, kto naprawdę kontroluje streamingową grę, to Spotify właśnie zamknęło temat. Drake zgarnia pierwsze miejsce i robi to z ogromnym zapasem. Kanadyjczyk od lat trzyma rękę na pulsie, a jego katalog to playlistowy cheat code.
W 2026 roku przekroczył już 5 miliardów streamów na samej platformie. To wynik, który mówi sam za siebie. Hity jak „One Dance”, „God’s Plan”, „Passionfruit” czy „Hotline Bling” wciąż kręcą liczby i nie schodzą z rotacji.
Stara gwardia nadal w grze
Drugie miejsce dla Eminema to dowód, że legacy dalej robi liczby. Klasyki takie jak „Lose Yourself”, „Without Me” czy „Till I Collapse” dalej żyją swoim życiem i regularnie wpadają na playlisty młodszych słuchaczy.
Podium zamyka Kanye West, czyli Ye. Jego katalog to mieszanka klasyki i eksperymentu, ale liczby się zgadzają. „Stronger”, „Heartless” czy „Gold Digger” dalej mają globalny zasięg.
Nowa szkoła i middle generation
Tuż za podium czai się Travis Scott, a dalej mamy Kendricka Lamara, Future’a i Juice WRLD. Każdy z nich dorzucił swoje do globalnej dominacji rapu w streamingu.
To miks różnych stylów – od trapowych hymnów po bardziej introspekcyjne rzeczy. Każdy z nich ma gigantyczny wpływ na to, co dziś leci w słuchawkach.

Spotify: liczby, które pokazują prawdę
Platforma podkreśla, że to nie jest ranking z kapelusza, tylko twarde dane zbierane przez lata:
– To ostateczne spojrzenie na to, czego naprawdę słuchał świat od momentu startu Spotify. Oparte na latach odsłuchów setek milionów fanów, te listy pokazują muzykę i historie, które nie tylko przebiły się, ale zostały, stając się częścią codziennego życia na całym świecie.”
TOP 7 najczęściej streamowanych raperów w historii Spotify
- Drake
- Eminem
- Kanye West
- Travis Scott
- Kendrick Lamar
- Future
- Juice WRLD
-
News3 dni temuBedoes dissuje Sentino na płycie Palucha. „Zapocony narkoman”
-
News3 dni temuQueQuality kończy działalność. Wytwórnia Quebonafide wyda ostatnią płytę
-
News2 dni temuTyle miał kosztować koncert Kanye Westa w Polsce (tylko u nas)
-
News4 dni temuŻurom udokumentował olbrzymi sukces Numer Raza. Odzyska pewność siebie?
-
News3 dni temuPih: „Nie wiem czy muzyka dzisiaj wychowuje pokolenia czy bardziej deprawuje”
-
News2 dni temuDawny wróg Haniora zmarł podczas interwencji policji w Płocku
-
News3 dni temuWystęp Molesty w Opolu wywołał duży entuzjazm wśród publiczności
-
News1 dzień temuTupac przemówił do Snoop Dogga: „Człowieku, dobrze cię widzieć”